Paradoks kobiecego (nie)szczęścia: Kobiece szczęście w erze feminizmu

KrzysztofK / 59 views

Rachel Wilson: Nigdy nie widzieliśmy tak wysokiego odsetka płodowego zespołu alkoholowego u dzieci jak teraz. A alkoholizm jest dla kobiet znacznie groźniejszy. Jesteśmy drobniejsze, a nasze wątroby gorzej radzą sobie z toksycznymi dawkami alkoholu niż u mężczyzn. To szkodzi mężczyznom, a kobietom jeszcze bardziej. 26% Amerykanek przyjmuje co najmniej jeden lek psychiatryczny na receptę.
Joe Rogan: Tak.
To jest chore.
To jest chore.
Oni zrobili coś ciekawego. W mojej książce opisuję duże badanie pod tytułem „Paradoks kobiecego szczęścia”. To było, zdaje się, w 2008 roku i wywołało ogromne poruszenie, przeprowadzili gigantyczne badanie ankietowe wśród kobiet. Takie badanie zrobili już w latach 70., a ponad 40 lat później je powtórzyli, żeby sprawdzić: no dobrze, feminizmu było dużo. Czy kobietom żyje się lepiej? We wszystkich mierzonych obszarach kobiety deklarowały mniej spełnienia, mniej szczęścia i mniejsze zadowolenie niż w latach 70., zanim zostały w pełni „wyzwolone”. I podawali wiele powodów, dlaczego ciężar żonglowania pracą i domem oraz rozdźwięk między oczekiwaniami a rzeczywistością tego, co feminizm im sprzedawał i tym podobne...
Potem, kilka lat później, powtórzyli badanie — jeszcze bardziej kompleksowe — jeżdżąc po innych krajach i społeczeństwach. Odwiedzili też różne miejsca i przeprowadzili kolejną ankietę o szczęściu kobiet, bo feminizm ma dziś zasięg globalny. Powiedzieli, że tylko w kilku miejscach na świecie to jeszcze tak naprawdę się nie przyjęło, więc uznali, że trzeba sprawdzić też gdzie indziej. Autorzy badania zaczęli od czegoś, co wydało mi się całkiem zabawne. Stwierdzili, że nieważne, gdzie spojrzysz — kultura, status materialny czy religia — to nie wygląda na coś istotnego. Kobiety zawsze i wszędzie są mniej szczęśliwe niż mężczyźni.
Dodali, że częściowo wynika to z biologii. Mamy na przykład wahania hormonalne, z którymi mężczyźni się nie mierzą — miesiączki, menopauzę i tego typu sprawy. Po prostu jesteśmy mniej stabilne emocjonalnie. Kobiety doświadczają trzy razy więcej zaburzeń psychicznych niż mężczyźni. To może wynikać z wielu powodów i można by to rozkładać na czynniki pierwsze, ale feminizm nie sprawił, że kobiety są szczęśliwsze.
Nie sprawił też, że są bezpieczniejsze. Nie sądzę, by realnie dał im więcej wyborów, raczej inne wybory. A najbardziej cierpią na tym dzieci. A kiedy rozbijesz rodzinę jako podstawową komórkę społeczną — co, jak mówili marksiści-feminiści, było ich jawnym celem — bo prawa własności dziedziczy się po mężczyznach; to oni najczęściej zakładają firmy, posiadają majątki i przekazują je dzieciom.
To mówią: trzeba się pozbyć tego całego ojcostwa, tego… patriarchatu; trzeba zlikwidować rodzinę, zwłaszcza leniniści mieli mówić, że to Lenin powinien być „tatusiem”. To państwo powinno być „tatusiem”.
Widać to w wielu miastach ciągnących w stronę socjalizmu, gdzie chcą, żeby państwo rozstrzygało takie kwestie jak decyzje, czy dziecko może przejść medyczną tranzycję. Tak, takie gówno. Tak, cały ten zestaw. To wszystko ma swoje powody — szczegółowo opisane w książce — ale w gruncie rzeczy to przekręt. 
Mam wrażenie, że kobiety zostały brutalnie wprowadzone w błąd i strasznie zindoktrynowane propagandą, żeby uwierzyć w masę bzdur, które nawet nie są prawdziwe.

Na - www.naSklepie.pl kupisz to o czym lekarz ci nie powie.


Odkryj cudowne naturalne produkty, które pomogły osobom cierpiącym na nowotwory na Mebendazol 25g Fenbendazol 100g Iwermektyna